poniedziałek, 12 lutego 2018

"Zbyt piękne" Olga Rudnicka

19/2018

Jak tylko dowiedziałam się o najnowszej książce pani Olgi, nie mogłam się oprzeć i kupiłam ją jak najszybciej się dało. O mojej miłości to tej autorki pisałam tutaj:
https://matkaksiazkoholiczka.blogspot.com/2018/01/za-co-lubie-tworczosc-olgi-rudnickiej.html

O czym jest "Zbyt piękne"? Jeden stary dom i dwoje nabywców, którzy nie mają o sobie pojęcia. Zapowiadało się super, a jak wyszło? Zapraszam!






Na samym wstępie książki autorka przedstawia nam Zuzannę, do której nie da się nie zapałać sympatią. Dziewczyna po wielu niepowodzeniach kupuje na kredyt dom po okazyjnej cenie, ma pomysł na dalsze życie (bez mężczyzn), dostała nową pracę i wyjeżdża do nowej miejscowości. Poznajemy ją w chwili wyjazdu w nieznane do nowego domu. Niestety na miejscu okazuje się, że w JEJ domu ktoś już mieszka. Tym kimś jest Tymoteusz, który także kupił ten dom w tym samym dniu i od tego samego kupca. Oboje są ofiarami oszusta.... Co będą robić dalej? Mogą się ze sobą kłócić albo razem szukać oszusta. Co wybiorą nasi bohaterzy? Czy wynikną z tego jakieś zabawne perypetie? 

Kto zna autorkę ten wie, czego może się spodziewać. Trzeba przyznać, że pani Olga ma talent do pisania powieści lekkich i zabawnych. Warto nadmienić, że w książce jest wielu drugoplanowych bohaterów, którzy ubarwiają swoimi osobami całą powieść, np. rodzina Zuzy czy rodzina Tymka (szczególnie brat), policjant prowadzący sprawę czy pan prowadzący lombard :) Gwarantuję, że książkę czyta się bardzo szybko ze względu na styl jej napisania i lekkość całej historii. Kartki same się szybko przewracają, a książka szybko zbliża się ku końcowi. I uwaga! W tej powieści pojawiają się dawne znajome z innej książki pani Olgi, dwie śmieszne starsze panie :)

Kto zna i lubi książki pani Olgi od razu poczuje się jak u siebie jak zacznie czytać "Zbyt piękne" i nie powinien być zawiedziony. W tej książce dopisuje humor, cięte riposty, zabawne sytuacje, to taka komedia z przymrożeniem oka. Czytałam tę książce akurat wtedy kiedy słaniałam się z bólu z powodu zęba i muszę wam przyznać, że łatwiej mi było znieść ból. Nie jest to taki majstersztyk jak w przypadku serii o Nataliach, ale uważam, że jest to dobra książka na odstresowanie. 

Tylko tyle albo aż tyle. Zależy kto czego szuka i po co w danym momencie sięga po książkę. Ja sięgnęłam z nadzieją na oderwanie od problemów i bólu - udało się. Dlatego będę nadal polecać książki pani Olgi. 



Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Ilość stron: 374
Moja ocena: 7/10

K.