wtorek, 19 czerwca 2018

"I że cię nie opuszczę" Michelle Richmond

70/2018

"I że cię nie opuszczę" to thriller psychologiczny, który skradł moje serce. Czytało mi się to bardzo dobrze. Polecam małżonkom i nie tylko. Zapraszam na moją recenzję.







Alice (prawniczka) i Jake (terapeuta) to młode małżeństwo jakich wiele. Jest im razem dobrze, mają wspólne plany i nadzieje. W prezencie ślubnym od klienta Alice (zaproszonego w ostatniej chwili) młodzi dostają zaproszenie do elitarnego klubu dla małżeństw, który działa pod nazwą Pakt. Jeśli podpiszesz umowę musisz przestrzegać wielu zasad, które nowożeńcom na początku nie wydawały się jakieś nierealne. Pakt miał im pomóc w nierozerwalności małżeństwa.  Za wszelką cenę.

Młodzi małżonkowie z wahaniem, ale podpisują dokument, czyli dobrowolnie przynależą do Paktu. Od tej chwili ich życie zmieni się całkowicie.


"Alice i Jake'u! Wiedzcie jedno, Pakt nigdy Was nie opuści."


Małżonkowie dostali do przeczytania "Podręcznik", który zawierał zasady Paktu, np.
  • Kiedy dzwoni małżonek, zawsze odbierz.
  • Raz na miesiąc kup małżonkowi prezent.
  • Kilka razy w roku wyjeżdzajcie razem.
  • Nie wspominaj nikomu że należysz do PAKTU.
Małżeństwo znajdowało się ciągle pod lupą, byli obserwowali i w pewnym momencie Pakt zaczyna im przeszkadzać. Jake i Alice nie chcą być tak ciągle inwigilowani, przeszkadzają im ciągłe imprezy i spotkania z "przyjaciółmi". Wtedy okazuje się, że nie można się ot tak wypisać. To tak jakby trafić do jakiejś sekty.... Można nawet dostać karę za nie przestrzeganie zasad... I właśnie te kary były przerażające. 

Narrratorem jest Jake, dzięki temu jesteśmy w samym sercu wydarzeń i jego emocji z nimi związanymi. Powiem tylko tyle, że dzieje się tam sporo. Nie ma w książce rozlewu krwi ani jakiś strasznych scen, ale same zachowania osób będących w Pakcie jest przerażające. Jakbym czytała o jakiś świrach.

Książka zaskoczyła mnie wielokrotnie, momentami fabuła była tak zakręcona, jakbym oglądała jakiś film. Nie mogłam się oderwać, myślałam o tej książce długo po jej przeczytaniu. Wielki plus za zakończenie! Ten thriller jest po prosty inny niż jakie czytałam do tej pory. 



Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 488
Moja ocena: 9/10