piątek, 6 lipca 2018

"Wszystkie pory uczuć. Wiosna" Magdalena Majcher (tom III) - recenzja książki

74/2018

Dzisiaj przychodzę do Was z moimi przemyśleniami nad III częścią książek "Wszystkie pory uczuć". Wiosna to czas odrodzenia, radości, budzenia się do życia. Bardzo byłam ciekawa o kim tym razem napisze autorka i ta część na pewno mnie zaskoczyła swoją tematyką. A o czym była? Zapraszam po więcej. 




Trzecia część dotyczy dziecka zmarłej Moniki (przyjaciółki Hani z I tomu, wychowanki pani Róży z tomu II). Piotruś urodził się z FAS - alkoholowy zespół płodowy. Nikt go nie chce adoptować, gdyż opieka nad dzieckiem wiąże się z wieloma problemami i z góry wiadomo, że chłopcu trzeba poświęcic więcej uwagi. 

Główną bohaterką jest Ewelina i jej mąż, którzy nie mogą mieć dzieci, a bardzo pragną. Decydują się na adopcję Piotrka. Autorka opisuje odczucia Eweliny od samego początku, jak się dowiaduje, że adopcja jest możliwa, jak dokładnie przebiega (nie miałam pojęcia o tych procedurach), jak nowa rodzina odnajduje się w tej sytuacji. Poznajemy relację małżonków z ich rodzicami i ich reakcję na adopcję chorego dziecka. 

Pani Majcher dotknęła w tej książce bardzo trudnego tematu jakim jest adopcja starszego chorego dziecka. Dowiedziałam się też wiele o FAS, do tej pory tylko znałam nazwę i reszta jakoś do mnie nie docierała. Książka ważna dla kobiet tych co piją w ciąży, a także dla tych co nie mogą mieć dzieci. Kawałek swojego świata znajdą tu te kobiety, które boją się adopcji. A także inne matki lub samotne osoby. Książka jest pełna emocji, głębokich przemyśleń, to piękna historia, choć zapewne jest fikcją literacką.

Polecam! Jak całą serię Wszystkich pór uczuć!


Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 400
Moja ocena: 7/10