poniedziałek, 2 lipca 2018

"Wszystkie pory uczuć. Zima" - Magdalena Majcher (tom II) - recenzja książki

73/2018

Zima to II tom serii książek Magdaleny Majcher. Jednakże można spokojnie nie czytać I tomu, bo każda część dotyka innej osoby, ale zachęcam Was do przeczytania całości.




Jak zaczęłam czytać "Zimę" to zobaczyłam, że książka będzie o wychowawczyni z domu dziecka pani Róży. Pomyślałam przez pierwsze strony, że to nie dla mnie. Miłość w starym wieku, o czym tu pisać... Okazuje się jednak, że autorka umiała tak zaciekawić, że ten tom podobał mi się najbardziej ze wszystkich czterech pór roku. 

Książka jest napisana dwutorowo, we współczesności i w przeszłości, czyli tak jak bardzo lubię czytać. Róża całe swoje życie poświęciła innym, czyli swojej młodszej niepełnosprawnej siostrze i wychowankom domu dziecka. W późnym wieku wychodzi za mąż za Tadeusza i zaczyna nowe życie w jego mieszkaniu. Zabiera ze sobą do niego swoją siostrę, a na każdą sugestię męża, żeby dać Miłce więcej swobody i samodzielności reaguje bardzo nerwowo. Dlaczego? Tadeusz tego nie rozumie, wie, że siostra Miłka urodziła się z obniżonym potencjałem inteletualnym, nie ma własnej rodziny, ale taka mocna kontrola Róży nad siostrą jest dla niego poniekąd ...dziwna. Wyjaśni się to na końcu książki. Kreacja Miłki stworzona została mistrzosko przez autorkę, nic dodać, nic ująć. Relacja między siostrami może zdumiewać od samego początku.

Bardzo mi się podobała konstrukcja lektury, w części drugiej przenosimy się do dzieciństwa Róży. Nagle jesteśmy w głębokim PRL-u, autorka opisuje jak wyglądało jej życie po narodzinach siostry, poznajemy jej przyjaciół, młode lata i pewną noc sylwestrową, która zmienia wszystko w jej życiu.... Od tego momentu nie potrafi być szczęśliwa. Oczywiście, że nic więcej nie zdradzę, tylko Was zachęcę do przeczytania. Czyta się to świetnie, dzięki łączeniu przeszłości z teraźniejszością.

Wielkim atutem książki jest to, że początek jest taki rozwleczony i nic nie zapowiada tego ŁAŁ. Ta część bardzo mi się podobała, bo autorka potrafiła mnie zaskoczyć na końcu, za co bardzo jej dziękuję. Po lekturze musiałam zrobić sobie chwilę przerwy od czytania, żeby mieć czas wszystko sobie poukładać w głowie. Wrażenia niesamowite, to było coś takiego co bardzo lubię czytać. I na pewno będę polecać tę serię moim znajomym...no i wam!

Autorkę polecam gorąco ze względu na to, że książki same się czytają. Napisane lekko, w sam raz na wakacje czy na relaks. Książki te zawierają też pewne przesłania i dają do myślenia, co jest ich ogromnym atutem. Wszystko w tej książce ma swój cel, sens i składa się w jedną logiczną całość na końcu. Jak dla mnie - majstersztyk!


O pierwszym tomie tej serii pisałam tutaj:
http://matkaksiazkoholiczka.blogspot.com/2018/07/wszystkie-pory-uczuc-jesien-magdalena.html

Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 365
Moja ocena: 9/10