wtorek, 20 listopada 2018

"Diabelski młyn" Daria Orlicz

117/2018

Dziś zapraszam Was na recenzję książki, która mnie mocno wbiła w fotel i zszokowała okrucieństwem. Musiałam odczekać kilka dni, zanim usiadłam do laptopa, by napisać kilka subiektywnych zdań na jej temat. Jeśli lubicie książki, o których nie da się zapomnieć, to polecam "Diabelski młyn".



sobota, 17 listopada 2018

"Randka pod jemiołą" Agnieszka Olejnik - Patronat Medialny Matki Książkoholiczki

116/2018

W tym roku mamy wysyp książek świątecznych, także wybór od której zacząć nie był łatwy. Wybrałam książkę, której patronuję czyli "Randkę pod jemiołą".  Autorkę znam i lubię, okładka cudna, zaczęłam i przepadłam na jakiś czas. Zapraszam na moją recenzję. 




czwartek, 15 listopada 2018

"Ta jedna miłość" Dorota Milli

115/2018

Nawet nie macie pojęcia jak ta książka do mnie teraz pasuje. Dokładnie w tym momencie swojego życia zmagam się z dietami, po raz pierwszy w życiu, i kto jak kto, ale druga baba, doskonale zrozumie problemy Florki z książki Pani Milli. 

Zapraszam na moją recenzję.


piątek, 9 listopada 2018

"Byle do przodu" Rudnicka Olga

114/2018

Olga Rudnicka to jest ta autorka, której książki czytałam wszystkie. Nieustannie mnie bawi, jej książki są jak miód na moje serce i plaster na ranę - zawsze poprawia mi humor.  Zapraszam!

czwartek, 8 listopada 2018

"Zbrodnia w wielkim mieście" Alek Rogoziński

113/2018

Kto czyta mojego bloga wie, że zaczytuję się w książkach Alka. Pasuje mi jego styl pisania i przede wszystkim poczucie humoru, którego czasami brakuje mi w życiu, a który odzyskuję po przeczytaniu wesołej książki. Czy nowa książka Alka trafiła w mój gust czytelniczy? Zapraszam.

"Teatr pod Białym Latawcem" Ilona Gołębiewska

112/2018

Najnowsza książka Ilony Gołębiewskiej to największe zaskoczenie. Na plus. Podchodziłam do niej trochę jak do jeża, coś mi nie grało, okładka, opis? Z jednej strony miałam ochotę poznać twórczość autorki, z drugiej jakoś mnie nie ciągnęło. Ale jak już przeczytałam, to żałuję jednego - że zrobiłam to tak późno. Jestem zachwycona. Książkę czytałam w tamtym miesiącu, ze względu na urodziny bloga dopiero piszę recenzję, ale moje emocje związane z tą powieścią nadal są w moim sercu. A to najlepsza rekomendacja. Nie jest to książka, którą po przeczytaniu odkładasz na półkę, ale opowieść, która nadal żyje w mojej pamięci. 

środa, 7 listopada 2018

"Lissy" Luca D'Andrea

111/2018

Moi książkoholicy!

Lubię książki, których czytanie wbija mnie w fotel i sprawia, że w domu rośnie góra prania, bo matka... czyta i nie może się oderwać. W tym wypadku tak dokładnie było. Wiecie, że lubię thrillery... Uwielbiam to uczucie, kiedy czytając czuję jak podnoszą mi się włosy na karku, kiedy każdy szmer w domu napawa mnie lękiem. W tym roku przeczytałam wiele książek z tego gatunku literatury, dlatego mam porównanie. Czy "Lissy" jest książką godną przeczytania? Kim w ogóle jest tytułowa "Lissy"? Jestem przekonana, że autor was na pewno zaskoczy! 


niedziela, 4 listopada 2018

Kolejny urodzinowy konkurs Matki Książkoholiczki - wygraj książkę Edyty Świętek

Zapraszam do udziału w konkursie. Do wygrania książką Edyty Świętek "Nie pora na łzy". Wystarczy zgłosić się pod tym postem i wyrazić chęć udziału w zabawie. Będzie mi miło jeśli zostaniesz obserwatorem mojego bloga. 

Wyniki ogłoszę pod tym postem ok. 7-8 listopada. Osoba, która wygra, proszę o maila na matka.ksiazkoholiczka@gmail.com.

Bawimy się do 6 listopada do 23:59. Grając akceptujesz moją politykę prywatności.

Powodzenia!


piątek, 2 listopada 2018

Nagrody za aktywność na blogu

Kto śledzi mojego Facebooka ten wie, że nagrodziłam kilka osób za aktywność na moim fanpage. Tutaj chcę nagrodzić dwie osoby, które praktycznie każdy mój post komentują, za co dziękuję.

Nagroda idzie do Agnieszki Kaniuk i do Małgorzaty Cichockiej.

Gratuluję i dalej zaglądajcie do mnie!

K.

Książki na poprawę nastroju, odpowiednie na jesienną chandrę

Moi drodzy,

w okresie świętowania I urodzin bloga staram się codziennie napisać dla Was jakiś post na temat około książkowy. Ponieważ wczoraj był tekst o książkach, przy których płakałam, dziś czas na książki, przy czytaniu których wybuchałam śmiechem. Zapraszam!

czwartek, 1 listopada 2018

Książki, przy których płakałam... Moje wyciskacze łez

Moi drodzy,

Nie znam osoby, dla której 1 listopad nie byłby szczególnym dniem. W tym dniu zadumy nad sensem życia przychodzę do Was z moją listą książek, przy których wylałam morze łez. Bardzo rzadko płaczę nad książką, często się wzruszam, ale tylko niektóre książki potrafią wywołać u mnie lawinę łez. Są dni, kiedy potrzebuję sięgnąć po taką literaturę, która wiem, że mnie rozłoży na łopatki, a z drugiej strony dzięki niej moje problemy zmniejszą się po stokroć. Zapraszam na nowy post.