niedziela, 30 grudnia 2018

"Okruchy dobra" Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska

138/2018

Czas na ostatnią książkę świąteczną w tym roku, potem tylko podsumowanie wszystkich razem i w styczniu planuję sięgnąć po więcej thrillerów. Zasłodziłam się :) Tym razem zapraszam na moją opinię o książce świątecznej dwóch bardzo ciekawie piszących pań, znanych z serii książek "Ogród Zuzanny".





Fabuła


Książka stricte świąteczna opisująca losy mieszkańców jednego bloku w Krakowie. Mamy tu siedmiu bohaterów, których losy splatają się razem podczas dwóch przedświątecznych dni. Każda z tych osób ma swoje problemy, każda pragnie spędzić z kimś święta, ale nic tego nie zapowiada. Czy ich losy razem się splotą?

  • Anna - kobieta po rozwodzie, bojąca się pierwszych samotnych świąt;
  • Jowita - czeka z córeczką na męża, który wyjechał do pracy za granicę i się nie odzywa, kobieta ma problemy finansowe i nie stać jej na zakup prezentu dla córeczki;
  • Roman - samotny ojciec, cierpiący po śmierci żony;
  • Syn Romana - zbuntowany nastolatek;
  • Małgorzata - kobieta cierpiąca na brak kontaktu z córką, boi się panicznie duchów;
  • Szymon - mieszkający z matką;
  • Karolina - kobieta zmagająca się z nowotworem.

Wydaje się smutne? Nie do końca, bohaterowie czekają na święta, każdy z innym nastawieniem i innymi marzeniami. Nie ma tu głównego bohatera, każda osoba jest na swój sposób ważna i wnosi coś do fabuły. Autorkom udało się bardzo wiele przekazać w tej książce, mimo bólu, smutku, można odczuć optymizm i klimat świąteczny. 

Moja opinia


Książka bardzo ciekawie napisana, wzruszyłam się pod koniec, autorki zaserwowały wiele emocji. Udało im się pokazać o co właściwie chodzi z tym pustym nakryciem przy stole wigilijnym. Czy każdy z nas umiałby otworzyć się na obcą osobę i zaprosił ją do swojego świata na ten najważniejszy wieczór w roku? Książka mocno nastrajająca na święta, pięknie opisana, pokrzepiająca, ale też nie przesłodzona.




Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 400
Moja ocena: 7/10