poniedziałek, 7 stycznia 2019

"Kontratyp" Remigiusz Mróz

4/2019

Witajcie,

Jedni lubią, inni będą pisać, że to nie dla nich. 
Jedni piszą, że łał, drudzy, że okropna część. 
O czym mowa? O kolejnym tomie Chyłki. 

To był spontan, nie planowałam czytać kolejnej części za szybko, bo ostatnia mnie zawiodła. Ale jak już zaczęłam czytać "Kontratyp" to przepadłam. Jestem zachwycona i jak dla mnie to najlepszy tom o Chyłce. Każdy ma prawo do własnego zdania. Zapraszam!



Fabuła

"Kontratyp - okoliczność wyłączająca karną bezprawność czynu".

Nie wiem jak Mróz to robi, ale jak zaczynam czytać tę serię momentalnie przepadam w świecie Chyłki. Zawsze jestem ciekawa co wymyślił tym razem, a przede wszystkim jak potoczą się losy Chyłki i Zordona. 

Zaczyna się bardzo ciekawie. Jakiś mężczyzna śledzi Chyłkę i Zordona, którzy przyszli z wizytą do siostry Joanny. 

"Przejrzał jej życie na wylot. Ją samą także, choć nie miała o tym pojęcia. [...] Nie wróży im długiej przyszłości razem. Także ze względu na to, co dzisiejszego wieczoru zamierzał zrobić."

Podczas rodzinnego spotkania rozmowa toczy się głównie wokół tematu tragedii, jaka dotknęła trójkę polskich wspinaczy na jeden z najgroźniejszych szczytów na świecie - na Annapurnę. Ekipy ratunkowe znajdują jedynie przysypane śniegiem poskręcane liny, ale nie trafiają na ciało żadnego ze wspinaczy. Kilka tygodni później jedna z członkini wyprawy Klara Kabelis pojawia się na granicy nepalsko - tybetańskiej, gdzie zostaje zatrzymana. Podobno doprowadziła do śmierci swoich towarzyszy wypraw. Będzie proces, a Chyłka zostaje zmuszona do bycia jej adwokatem. Joanna nie ma na to ochoty, ale są sytuacje, kiedy nie ma wyjścia. I to jest taka sytuacja. 

Chyłka bierze sprawę na klatę i to dosłownie.

"Liczę tylko na siebie - odparła stanowczo Chyłka.- To dobra zasada, bo jesteś jedyną osobą, która z natury rzeczy ma problem z wbiciem ci noża w plecy. Chyba, że masz wyjątkowo długie ręce."

Dużo się dzieje w tym tomie, jest też tragicznie, są zwroty akcji, fabuła nie toczy się tylko w Warszawie, ale będziemy też w ...Himalajach! Nie domyśliłam się rozwiązania, więc uważam, że Mróz spełnił swoje zadanie. Bardzo czekałam też na wyniki testów zdrowotnych Chyłki.... 

Moim zdaniem

Nie czytałam innych recenzji, ale zakładam, że wiele osób będzie zarzucało Mrozowi nierzeczywistość akcji, niemożliwość zrobienia pewnych rzeczy w prawdziwym życiu. Szczerze? Mam to gdzieś! Podobało mi się. A sama końcówka mnie rozwaliła. Nie mogę się doczekać następnego tomu i wiem, że nie będzie on tak długo czekał na przeczytanie. Zabiorę się za niego od razu po wydaniu. Za to uwielbiam tę serię i będę czytać ją dalej. Wielki powrót dobrego Mroza. 

U-W-I-E-L-B-I-A-M!!!


Serialu jeszcze nie oglądałam, pewnie to zrobię w najbliższym czasie. 

Kto lubi Chyłkę tak jak ja? 

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 532
Moja ocena: 9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.