czwartek, 10 stycznia 2019

"Kto by się spodziewał" Agata Przybyłek - Recenzja przedpremierowa

7/2019

Premiera książki 16.01.2019

"Kto by się spodziewał" to III tom cyklu "Miłość i inne szaleństwa". Jak dla mnie zdecydowanie najlepszy. Nie wiem, czy to ze względu na mrozy z miłą chęcią przeniosłam się do wakacyjnej aury, czy to autorka rozwija się literacko z tempie błyskawicy? Pewnie oba te czynniki miały miejsce. Książkę dosłownie pochłonęłam. Zapraszam!


Zawsze kiedy sięgam po kolejny tom jakieś serii zastanawiam się czy bez problemu sobie przypomnę o czym była poprzednia książka. Na szczęście już po I rozdziale wiedziałam jak się skończyła "Wierność jest trudna". Myślę, że to wielka sztuka tak napisać kolejny tom, żeby czytelnik bez problemu odnalazł się z powrotem w danej historii. 


"Drzwi do przeszłości należy zamykać od razu i na zawsze, a nie zostawiać uchylone i co jakiś czas zaglądać dyskretnie, żeby sprawdzić, co się za nimi dzieje."

Fabuła


Trzeci tom zaczyna się dokładnie kilka dni po wydarzeniach z ostatniej książki. Autorka co rozdział naprzemiennie opisuje samopoczucie i losy Patrycji i Elizy. Dziewczyny nie mogą dojść do siebie, każda z innego powodu. Do siebie się nie odzywają, mają wszystkich dosyć, na dodatek Patrycja musi się mierzyć z wytykającymi ją palcami ludźmi i niemiłymi sytuacjami... Wszyscy ją obwiniają o to co się stało na ślubie siostry. 

Podobno tak jest, że bliźniaki myślą podobnie, przynajmniej tak jest w fabule. Dziewczyny wpadają na taki sam pomysł, czyli ucieczkę od problemów i wyjazd gdzieś daleko do pracy na okres wakacji. Przypadek sprawi, że trafią w to samo miejsce. A dodatkowo Patrycja będzie miała jeszcze więcej problemów i zawirowań... Więcej Wam nie zdradzę, bo naprawdę warto przeczytać, jak bliźniaczki pakują się w kolejne tarapaty. Jedno jest pewne, tytuł serii doskonale pasuje do tej części: Jest miłość i jest szaleństwo (i to nie jedno!).

Moim zdaniem


Tak jak wspominałam to najlepsza część serii. Autorce cudownie udało się odtworzyć atmosferę obozu letniego. Nie miał znaczenia dla mnie fakt padającego śniegu za oknem, czytając czułam żar słońca i zapach lasu... Pomysł na fabułę świetny, zupełnie zaskakujący i niespodziewany. Szczerze mówiąc trochę obawiałam się, czy autorce uda się podołać, bo jak wiem z doświadczenia, nie zawsze seria książek trzyma poziom. Na szczęście w tym przypadku jest nawet lepiej. Książka dosłownie sama się czyta, sprawia to pewnie lekkość pióra pani Agaty, a także może ta letnia atmosfera fabuły.

Myślę, że fani tej serii, jak i książek autorki będą zachwyceni. Ba! Nawet jestem tego pewna. 

Najważniejsze zostawiłam na koniec - będzie czwarty tom. Niestety już ostatni, ale nie mogę się doczekać! W końcu warto poczekać na zakończenie wszystkich wątków każdej z sióstr.



Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.


Wydawnictwo: Czwarta Strona 
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 382
Moja ocena: 9/10