wtorek, 30 kwietnia 2019

"Życie pełne barw" Malwina Ferenz

66/2019

Ostatnimi czasy znów zaczęłam pić dużo kawy także książka z serii Neon Cafe od razu wzbudziła moje zainteresowanie. Czytaliście? 




Fabuła



Miejscem fabuły jest klimatyczna kawiarnia we Wrocławiu, miejsce w którym można zjeść. Kawiarnia mieści się w samym centrum miasta, ale wcale nie jest łatwo do niej trafić. Trzeba wejść w w podwórko, nie jest widoczna dla przechodnia, może dlatego jest w niej pusto i każda z osób wchodzących dziwi się, czy to miejsce jest otwarte i czy w ogóle na siebie zarabia. Neon Cafe ma w sobie taką moc i klimat, że przychodzące osoby (a wchodzą pojedynczo) mają ochotę pozwierzać się barmanowi. 

"Jest coś takiego w Neon Cafe, że kiedy człowiek już tutaj zawita i stanie przed drzwiami, to właściwie nie może nie wejść do środka. Jakoś tak oczywistym się wydaje, że naturalną konsekwencją jest przekroczenie progu tego przybytku, tak jakby po to właśnie tam istniał, byście mogli do niego wejść i zasiąść przy którymś ze stolików."

Każda z historii ma w sobie to COŚ. Starsza kobieta pani Mrozińska, która rzuciła dotychczasowe życie i dla pewnego mężczyzny z fotografii wyjechała w nieznane. Wzruszyła mnie niezwykle historia policjanta Krzysztofa i czarnej kotki Komendy. Możemy wpaść w zamyślenie po przeczytaniu rozdziału o ulicznym grajku Adamie, przeszłym ojcu motorniczym Zenku czy kobiety Eleny, która nie jest z Polski a chyba nie chce z niej wyjeżdżać. Każda z tych osób opowiada swoją historię, niektóre bardzo mi się podobały, że nie da się o nich zapomnieć. Postacią, która łączy całość fabuły jest barman, osoba jedyna na swoim miejscu, praktycznie "umiejąca czytać w myślach" i spełniająca zachcianki kulinarne, a także ktoś kto umie wysłuchać człowieka bez zbędnego zadawania pytań czy pouczania.



Moim zdaniem


Książka zaskoczyła mnie wykonaniem, nie czytałam jeszcze czegoś takiego. Zaczęłam czytać i myślę sobie: o rany! to chyba nie mój klimat. I co się okazało? że książka tak mnie zaskoczyła pozytywnie, wciągnęłam ją w jeden wieczór. Myślałam, że książka złożona z kilku całkiem rożnych opowiadań może być po prostu nuda, ale nic bardziej mylnego. Autorce udało się stworzyć niesamowitych bohaterów, których historie mogą nas wiele nauczyć.  Powieść zupełnie inna, bardzo klimatyczna, niesztampowa, taka dająca do myślenia. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona



Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 304
Moja ocena: 7/10

1 komentarz:

  1. Lubię, kiedy książka tak pozytywnie zaskakuje. Mam na uwadze ten tytuł. 😊

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.