12 grudnia 2019

"Weź głęboki wdech" Kasia Bulicz - Kasprzak

176/2019

"Weź głęboki wdech" to książka, która troszeczkę przeleżała na mojej półce, ale w końcu trafiła na mojego bloga. Zapraszam!



"Kłamiemy na wiele sposobów. Każdego dnia, od rana do wieczora, czasem nawet w snach. Nawet ci, którzy sądzą, że są prawdomówni, też kłamią."


Książka opowiada losy Michaliny - 30-letniej botaniczki, która zrobiła doktorat i poświęca się pracy naukowej. Jej specjalizacją są rosiczki, ogólnie mówiąc kobieta woli obcowanie z naturą lub z ludźmi. Michalinie brakuje wszystkiego: przebicia, urody, zdecydowania, własnego zdania. Wszystko w jej życiu się zmienia, kiedy w Instytucie pojawia się nowy pracownik - Filip. Świat staje na głowie, a Michalina będzie się musiała zmierzyć z miłosnymi zawirowaniami, ale też z tymi zawodowymi. Filip wyprzedzi ją w drodze po awans.... Poza pracą kobieta musi zmagać się ze zgorzkniałą matką i ciotką, które skutecznie i na każdym kroku niszczą godność i poczucie własnej wartości Michaliny, 

I nagle w pewnym momencie pojawia się trup... A Michalina znajduje jego ciało... Kto jest mordercą? Komu można zaufać? I jaki jest motyw? 


"Dziś było inaczej. Choć widywałam już w życiu martwe ciała, w końcu na studiach miałam dwa semestry anatomii człowieka, przeżyłam szok. Czy to dlatego, że tak bardzo byłam z nim związana?"




Moje odczucia: 


Po raz pierwszy w życiu nie wiem co napisać o książce. Z jednej strony czytało mi się dobrze, z drugiej momentami nie rozumiałam fabuły, sama nie wiem... Może nie byłam bardzo skupiona na lekturze, nie wiem... Początek dla mnie nużący, wątki kryminalne dużo lepsze. Mieliście tak czasami po przeczytaniu, że trudno wam się wypowiedzieć o przeczytanej lekturze? 

Ogólnie pisząc jest to książka obyczajowa, ale z wątkami kryminalnymi. elementami grozy... Wszystko w jednym, czyli jest dużo zaskoczenie jeśli chodzi o miks gatunków literackich. Wielki plus za sceny, przy których można się szczerze pośmiać. Podobała mi się przemiana głównej bohaterki, autorka nieźle wykreowała Michalinę, na początku szczerze jej nie lubiłam... Na pewno nie jest to sztampowa lektura i myślę, że ile osób tyle może być opinii. A to chyba dobrze? Jak książka wzbudza tyle emocji? 

Czytaliście? Znacie?

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki. 

Wydawnictwo: Edipresse Książki
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 328
Moja ocena: 6/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.