16 lutego 2018

"Królik w lunaparku" Michał Biarda

21/2018

Moi Drodzy!

Pewnego pięknego dnia jak siedziałam na Facebooku na profilu Miliony książek, miliony pomysłów https://www.facebook.com/fpmkmp zobaczyłam post o booktour z jakąś nieznaną mi książką. Pomyślałam czemu nie? Zgłosiłam się. Potem minęło trochę czasu, pamiętałam o tym gdzieś tam w podświadomości, ale nie wiązałam z tą książką żadnych nadziei, ot przyjdzie, przeczytam, mam odesłać dalej. Przez chwilę nawet myślałam, po co mi to? Tyle mam pracy w domu z dziećmi, tyle czytania czeka a tu jeszcze coś po co normalnie bym nie sięgnęła. Książka przyszła a ja chcąc nie chcąc pojechałam akurat tego dnia do szpitala na badania i zaczęłam czytać.... Tak się zaczytałam, że dwa razy musieli mnie wołać do gabinetu, a pielęgniarka aż spytała: "Co pani tak czyta z takim przejęciem?"
O czym jest ta książka? Zapraszam na moją opinię.


Znacie to uczucie, kiedy coś co "planowo" nie powinno wam się podobać, jednak wciąga i nie możecie się oderwać? Osobiście uwielbiam to uczucie. Książka ma dziwny tytuł, który zrozumiałam dopiero po przeczytaniu całości. Okładka mi się nie podoba, opis z tyłu hm.... nie zachęcił mnie, gdyż nie lubię fantastyki i tego się najbardziej obawiałam. Ale za to środek? Jestem zachwycona. 

Książka dzieli się na IV części, jest trzech narratorów, którzy opowiadają własne życie: Paweł, Kasia i Zbyszek. Osoby całkowicie sobie nieznane, jednak całość ładnie się ze sobą łączy na końcu.

W części I poznajemy Pawła, studenta o fenomenalnej pamięci, który po potrąceniu przez samochód trafia do szpitala MSWiA w Warszawie. Kilka tygodni leży w śpiączce i poznajemy jego losy po przebudzeniu się. Chłopak ma dziwne sny, które są bardzo realistyczne, nie wiadomo co jest jawą, a co snem, co się wydarzyło naprawdę, a co nie. Pawłowi śni się jakaś Kasia, a obok niego na sali leży taksówkarz Zbyszek, z którym Paweł dużo rozmawia na temat swoich snów. Część mocno chaotyczna, bo w pewnym momencie nie wiadomo o co chodzi. 

W części II (która ogromnie mi się podobała) autor opisuje los młodej licealistki, u której jednego dnia wali się cały świat. Tą cześć dosłownie pochłonęłam, tak mnie zaciekawiła. Lubię książki, których akcja toczy się w Warszawie ze względu na bliskość mojego zamieszkania. Łatwiej sobie wyobrazić konkretne ulice i miejsca. 

Ostatnia część dotyczy taksówkarza w średnim wieku, który jest facetem po przejściach i próbuje sobie radzić dalej w życiu.

Co ciekawe losy tych trzech osób łączą się ze sobą. A o co chodzi z tym Królikiem? Tajemniczy Królik pojawia się w każdej części książki i wywraca życie bohaterów do góry nogami. Niesamowita fabuła, wielki szacun dla autora za poukładanie tego wszystkiego w jedną całość. Po przeczytaniu wszystkiego wreszcie można zrozumieć każdą historię dokładnie, autor stosuje elementy zaskoczenia kilkukrotnie, przez co nie można się oderwać od lektury. 

Najciekawsze jest to, że po przeczytaniu części I polubiłam Pawła, tak że żałowałam że jego historia już się skończyła. Po przeczytaniu części o Kaśce stwierdziłam, że lubię ją jeszcze bardziej niż Pawła. O taksówkarzu też się ciekawie czytało.To wielka sztuka stworzyć takich bohaterów, których da się lubić. Każdy z nich jest inny, wyjątkowy, ma inne problemy, inne atuty.

Nie czytam fantastyki i tego się bardzo obawiałam. Jednak nie było czego, nie jest tego dużo i nie jest to coś czego bym nie strawiła. Także jak ktoś nie czyta fantastyki, tę powieść może swobodnie wziąć do ręki.

Jest to jedna z lepszych książek jaką ostatnio przeczytałam i na pewno mimo wielkiej ilości przeczytanych pozycji będę o niej pamiętała. Jest jedyna w swoim rodzaju. Można się czepiać o niektóre szczegóły, ale autor rozwiązał wszystkie wątki na końcu książki łącząc je w jedną spójną całość. Naprawdę wielki majstersztyk. Jest to książka, której chętnie przeczytałabym kontynuację. 

Cieszy mnie fakt, że książka ma takie dobre opinie na lubimy czytać. Naprawdę warto po nią sięgnąć, nie jest to kolejna banalna historia o niczym. Jest to coś co daje do myślenia, a ja czekam z utęsknieniem na inne książki pana Michała. Panie Michale - taki debiut oznacza wielki talent. 


Daję książce aż 9/10 ze względu na bardzo dobry styl pisania, lekki i przyjemny w odbiorze, ciekawą historię, super pomysł. Czuję ogromny niedosyt, jak dla mnie książka mogłaby być dwa razy grubsza. 

Książkę przeczytałam w ramach booktour - blog Miliony książek, miliony pomysłów.

Wydawnictwo: Novea Res
Ilość stron: 314
Moja ocena: 9/10


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.