poniedziałek, 30 kwietnia 2018

"Nie ufaj nikomu" Kathryn Croft - recenzja książki

49/2018

Książkę kupiłam sobie na Targach Książki w Nadarzynie k/Warszawy. Zauważyliście, że teraz na prawie każdym thrillerze jest napis Szokujące zakończenie! Aż się nie chce w to wierzyć. Hmmm... Czy tym razem pani Croft mnie zaskoczyła? Poprzednie dwie jej książki przeczytałam, podobały mi się, ale nie wbiły w fotel. A jaka jest jej najnowsza książka?  Zapraszam na nowy post!



Trochę o fabule: Główną bohaterką jest Mia, kobieta której mąż Zach 5 lat temu popełnił samobójstwo. Po znalezieniu jego zwłok okazało się, że w pokoju jest pełno krwi jego studentki Josie, która zaginęła bez śladu. Mia przeżyła trudne chwile, napiętnowanie publiczne, powoli zaczęła żyć dalej, głównie dla córeczki. Jest dla niej szokiem to, że jej ukochany okazał się jej niewierny a na dodatek odebrał sobie życie i pozbawił jej córeczkę ojca...

Na samym początku dowiadujemy się, że Mia została psychoterapeutką i pewnego dnia poznaje Allison - pacjentkę, która wypowiada znaczące słowa i ucieka "Twój mąż nie popełnił samobójstwa". Mia od nowa zaczyna rozpamiętywanie przeszłości i próbuje odnaleźć Allison, żeby dowiedzieć się, dlaczego ona tak uważa. Nie do końca wierzy tej dziwnej kobiecie, ale czuje że nie może tego olać i próbuje z całych sił nie popaść w obłęd. Mimo iż nie chce wracać do przeszłości, coś ją ciągnie do Allison...

Historia opowiedziana jest z perspektywy dwóch kobiet: Mii (żony Zacha) - akcja dzieje się teraz i Josie (studentki Zacha) - cofamy się do przeszłości. Narracja jest w pierwszej osobie, co jest super, gdyż poznajemy myśli, emocje i odczucia każdej z kobiet. Rozdziały opowiadane przez Josie też są bardzo ciekawe, cofamy się do samego początku jej studiów, poznajemy jej współlokatorkę, rodzinę, a przede wszystkim moment, kiedy zaczyna się lepiej poznawać ze swoim wykładowcą Zachem. 

Jak dla mnie jest to najlepsza książka pani Croft. Zakończenie osobiście mnie powaliło, w sumie czułam, że będzie zaskakujące, ale mimo tego i tak byłam zdziwiona. Książkę czyta się szybko, lekko i ciekawie, jednocześnie autorka trzyma nas w napięciu i zaskakuje w niespodziewanych momentach. Można się na pewno do czegoś przyczepić, ale niemniej na pewno sięgnę po każdą książkę tej autorki. Uważam, że pisze interesująco, nie są to thrillery, gdzie jest pełno krwi i strachu, jednak książka ma swój klimat i wciąga. A przecież o to chodzi, nie?

Polecam!


Wydawnictwo: Burda Książki
Ilość stron: 400
Moja ocena: 9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.