czwartek, 16 sierpnia 2018

"Rywalka" Sandie Jones - recenzja książki

97/2018

Ona, on i ... jego matka!


Jak zobaczyłam zapowiedź tej książki to wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Jeśli chcecie wiedzieć, czy warto po nią sięgnąć to zapraszam na moją opinię na jej temat.

ON CHCE BYĆ Z TOBĄ.

ONA CHCE GO POWSTRZYMAĆ.


Któż z nas nie zna kawałów o złej teściowej takiej z piekła rodem? Chyba nie ma takiej osoby i nikt gwarantuję nie chciałby kogoś takiego w swojej rodzinie.

W "Rywalce" główną bohaterką jest Emily, której historię poznajemy od momentu jak zaczyna się spotykać z Adamem. Młodzi dosyć szybko się w sobie zakochują i chcą być razem już na zawsze. Wiadomo, że wtedy następuje poznanie rodziców strony przeciwnej. Emily poznaje swoją przyszłą teściową Pammie. Jest zaskoczona relacją Adama ze swoją matką. Pammie zachowuje się teściowa z koszmarów, robi to tak umiejętnie, że nikt z otoczenia tego nie widzi. Emily życie mocno się zmienia, dziewczyna zaczyna wpadać w obsesję, tak nie lubi swojej przyszłej teściowej. Z kolei Adam zawsze staje po stronie matki, przez co młodzi mocno się oddalają od siebie. Akcja przyśpiesza, gdy Adam decyduje się oświadczyć Emily. Wtedy Pammie zaczyna pokazywać na co ją stać. 

"Nie pamiętam dokładnie, kiedy okrzyki radości zmieniły się we wrzaski przerażenia. Ale wiem, że miałam na palcu kwadratowy diament, gdy gładziłam włosy Pammie leżącej na przesiąkniętej piwem podłodze." 



Emily zaczyna nierówną walkę z teściową i mimo problemów chce zostać żoną Adama. Przy pewnej okazji dowiaduje się, że poprzednia narzeczona Adama zmarła w tajemniczych okolicznościach. Emily jest przekonana, że Pammie miała w tym swój niecny udział i zaczyna się obawiać o samą siebie.

Muszę Wam szczerze napisać, że ta książka rozwaliła mnie na kawałki. Pamiętam, że zarwałam noc, bo musiałam się dowiedzieć jak się skończy. W połowie akcja zwolniła, żeby potem mocno przyśpieszyć. Autorka zaskoczyła mnie na końcu, kiedy wszystkie puzzle wskoczyły na swoje miejsce. Nie mogę tego nazwać thrillerem, bo w sumie nie bałam się... Trochę może szkoda, bo lubię czuć ciarki po plecach (hihi mam wymagania co?). Kilka razy miałam ochotę potrząsnąć główną bohaterką, ale w sumie ciekawe jak ja bym się zachowała na jej miejscu? 

Książkę planuję pożyczyć moim zamężnym koleżankom, hehe, niech docenią własne teściowe :)

Podsumowując, jeśli lubicie książki z wartką akcją, z zaskakującym zakończeniem, trochę obyczajowe to ta książka powinna się Wam spodobać. Polecam! Czyta się jednym tchem. Na pewno sięgnę po inne książki autorki, jeśli takie się pojawią na rynku wydawniczym. 


Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 360
Moja ocena: 9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.