niedziela, 12 sierpnia 2018

"To jedno zdjęcie" Dorota Milli - recenzja książki

96/2018

"To jedno lato", "To jedno spojrzenie" i "To jedno zdjęcie" można czytać niezależnie, ale mi się udało po kolei i nie żałuję. "To jedno zdjęcie" opowiada o losach koleżanki naszych głównych bohaterek z poprzednich dwóch części. Tym razem autorka zabiera nas do świata mody. Jest ciekawie, intrygująco, tajemniczo... Zapraszam!






Eugenia Lipiec - znana pod pseudonimem Eni Red dostaje propozycję wyjazdu do Londynu, porzuca agencję modelek w Warszawie i rusza na podbój świata. Piękna dziewczyna z rudymi włosami, wie czego, a jej marzeniem jest dojście na szczyt świata mody.

Kto zna ten świat, wie że nie jest to takie kolorowe jak na zdjęciach. Dzięki autorce czujemy się zmęczone razem z Eugenią stojąc w długich kolejkach na castingach, czekając na kolejne zdjęcie, wyjście na wybieg. Czujemy się winne jeśli przytyjemy choć 1 cm... bo w tym świecie mierzy się to w cm, a nie w kg. Eugenia zaczyna mieć kłopoty i to też te związane z jej przeszłością w Warszawie.

Autorka po raz kolejny mnie zauroczyła. Pokazuje nam powoli od kuchni jak wygląda praca modelki, poranne wstawanie, balowanie nocami, piękny wygląd niezależnie od samopoczucia. Nic nie jest takie jak się wydaje. Jako fanka "Top model" z wielką chęcią przeczytałam tę książkę i do tego też Was zachęcam. Jest to świat brutalny i bezlitosny, o czym nie często się mówi tym młodym dziewczynom marzącym być drugą Joanną Krupą.

Dzięki autorce czułam się jakbym zwiedziła Londyn, w którym nie byłam. Książka czyta się sama, bardzo kibicowałam Eni w tym by być szczęśliwą.

Mam nadzieję, że autorka pokusi się i opisze jeszcze Florkę.... Ja już się nie mogę doczekać....



Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 500
Moja ocena: 7/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.