sobota, 9 maja 2020

"Teściowe muszą zniknąć" Alek Rogoziński - recenzja przedpremierowa

63/2020

Premiera 20 maja 2020

Jeśli miałabym wskazać jedną ulubioną książkę autora to będą to "Teściowe muszą zniknąć". Alek przypomniał mi stylem moją ukochaną Joannę Chmielewską, za co serdecznie dziękuję! Jeśli lubicie komedie to polecam gorąco - najlepszy poprawiacz humoru na czasy korona wirusa. Spojlerów nie będzie, więc nie bójcie się czytać dalej. 



Wczoraj rozmawiałam przez telefon z przyjaciółką i ona do mnie mówi: ooo w końcu masz jakiś dobry humor, lepiej się czujesz? A ja na to, że nie: łeb mnie boli itd., ale czytam właśnie nową książkę Alka i nie mogę przestać się śmiać. To chyba najlepsza rekomendacja jaką mogę napisać. 



Fabuła

Teściowa - hmmm... kto ma, ten wie z czym to się je.... A co jeśli obie mamuśki są tak strajnie różne? Jak żyć? Kazimiera bogobojna, biegająca do kościoła, wielbiąca swojego proboszcza regularnie zasila konto Radia Święta Jadwiga. Nawracałaby kogo tylko się da, bo nie wstydzi się swoich poglądów, a jak ktoś od nich "odstaje" to nie omieszka się o tym głośno wspomnieć. Druga mamusia Maja, to całkowite przeciwieństwo: paraduje w Marszach Równości, ma przyjaciela geja, żyje w konkubinacie i jeszcze uprawia "TE" sprawy. Obie mamuśki się nie znoszą, a ich wspólne spotkania to jeden wielki dramat dla Amelii i i Janusza, przez których wszyscy stali się jedna rodziną. 


"Amelia uważała mamę Janusza za zdewaciałą wariatkę, co w wersji jej małżonka przekładało się na opinię: "mamusia faktycznie bywa czasem zbyt religijna". Janusz z kolei nazywał w duchu swoją teściową "Dzidzią piernik", co w złagodzonej formie Amelii brzmiało: "no owszem, mama mogłaby czasem sprawdzić w dowodzie, ile ma lat"."

Młode małżeństwo dostało szansę zamieszkania w mieszkaniu na Emilii Plater, w samym centrum Warszawy. Są przeszczęśliwi, choć życie truje im jedna "Wariatka" z klatki. Pewnego dnia w ich spokojne w miarę życie wkracza kuzyn Amelki, który opowiada im o pewnym skarbie rodzinnym... Od tego momentu zaczyna dużo się dziać, robi się niebezpiecznie, a ukochane mamuśki będą musiały połączyć razem siły w jedno. Czy im się to uda? Nie powiem, to trzeba po prostu przeczytać. 

"Tak sobie myślę... Może byśmy tam to ukryli? Zrobimy podkop pod tę rurę, potem wszystko zasypiemy, położymy cegły..."




Moim zdaniem

Uwielbiam taki humor w książkach, kiedy warto wczytać się dosłownie w każde zdanie dokładnie, bo zawiera w sobie albo sarkazm, albo coś śmiesznego. Pomysł na fabułę rewelacyjny, dwie stare raszple (przepraszam teściowe), które chcą czy nie chcą muszą zacząć razem współpracować! Cała historia przemyślana od początku do końca, z różnymi zwrotami akcji przez co nie ma czasu na nudę. A jeśli do tego dodamy poszukiwanie zakopanego w centrum Warszawy skarbu to już mamy komplet atrakcji zapewniony. Wielkie gratulacje za bohaterów drugoplanowych, pokochałam Wariatkę hehe (a tak przy okazji znałam podobną sytuację), a nawet zwariowanego Sylwestra. 

Ponieważ wychowałam się na Joannie Chmielewskiej i to głównie dzięki niej tyle czytam, to doceniam bardzo książkę w podobnym tobie napisaną w czasach współczesnych. Tym bardziej, że autor wspomniał o niej między wierszami.


"Co prawda czytała kiedyś kryminał, którego bohaterka dokonała podkopu pod wieżą jednego z zamków nad Loarą za pomocą szydełka [...]"


Uważam, że autor odwalił kawał dobrej roboty! Historia nadaje się na film komediowy, czego mu życzę z całego serca. Książki Alka czytam wszystkie, ale bardzo się cieszę, że jest mój NR 1, który będę polecała komu tylko można. Szczególnie w tych czasach, kiedy nie ma się tak naprawdę z czego śmiać, kupcie sobie nową książkę Rogozińskiego i pozwólcie sobie na mega relaks. Osobiście dziękuję autorowi za każdy mój wybuch śmiechu, bo miałam wrażenie, że ostatnio już kiepsko z moim zdrowiem psychicznym. Jestem pewna, że przeczytam ją jeszcze nie jeden raz, tak jak to robiłam z ulubionymi książkami pani Chmielewskiej. 

A jeśli nigdy nie czytałeś(aś) komedii kryminalnej to zacznij od tej książki. 






Dziękuję Wydawnictwu W.A.B. za egzemplarz książki do recenzji.

Wydawnictwo: W.A.B
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 332
Moja ocena: 10/10

3 komentarze:

  1. Mam ją w planach i już nie mogę się doczekać, by poznać tę historię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takich polepszaczy humoru w dobie koronawirusa nam trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię twórczość autora ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.