niedziela, 21 czerwca 2020

"Splamiona jego żądzą" Marta Milda - recenzja przedpremierowa, patronat Matki Książkoholiczki

93/2020

Premiera książki 24 czerwca br.

Czytałam debiut autorki: "Dwanaście warunków Pani Prezes", który bardzo mi się podobał, mimo, że nie lubię tego rodzaju literatury. A jaka jest nowa książka autorki? Zapraszam na mój post.




Głównym bohaterem książki jest młody Ukrainiec, Andrij Reblov, który przyjechał do Polski za tzw. "chlebem". Jest niezwykle pracowity i ambitny, zależy mu przede wszystkim na pracy i płacy. Ponieważ czuje się wykorzystywany i niedoceniany w obecnej pracy, sposobem próbuje porozmawiać z prezesem Grzegorzem Sobienieckim, co wcale nie jest łatwe. Dzięki sprytowi młodego udaje mu się zamienić słówko z prezesem i ta bardzo krótka rozmowa zmieni jego całe życie. Grzegorz proponuje mu pracę remontową w jego posiadłości. Andrij jest zachwycony myśląc, że w końcu uwolni się od nielubianych współpracowników i całe dnie będzie spędzał spokojnie szpachlując i remontując to co każe prezes. Na miejscu okazuje się, że pan prezes wynajął go zdecydowanie do innej funkcji i młody chłopak ma zaspokajać potrzeby szefy i jego pięknej żony Patrycji.

"Powiedzieć o niej "zabójczo piękna" to byłoby zdecydowanie za mało. Taka kobieta była ucieleśnieniem wszystkich cech, jakich każdy spragniony mężczyzna chciałby szukać w tych istotach, Urocza, pogodna i prawdziwa."

Co zrobi młody, jeszcze niepełnoletni Andrij, który nie ma doświadczenia w tych sprawach? Czy będzie tkwił w tym chorym trójkącie? Okazuje się, że to dopiero początek jego kłopotów, gdyż młody chłopak wpadnie w pułapkę, gdzie stawką będzie jego... życie.

"Czy ten teatr, ta scena i ta rzeczywistość to jedynie następna wyszukana przygoda - jakaś fanaberia wiecznie niewyżytej damy albo reżyserowana wizja kapryśnego dewianta. Czy może po prostu jest to następne pikantne wydarzenie odgrywane jedyne po to, by zaspokoić wybredne żądze obojga wielmożnych państwa." 



Zanim piszę do was te słowa musiałam przemyśleć co tak naprawdę myślę o tej książce. Nie jest to płaska historia z TYMI scenami. Autorce udało się przemycić do fabuły bardzo wiele tematów, nawet tych tabu. Historia szokuje, momentami miałam ochotę rzucić książką, gdy nie szło po mojej myśli. Z drugiej strony stworzenie takich bohaterów to ogromny talent - mogę śmiało napisać, że książka ma wiele z powieści psychologicznej. Ile możemy poświęcić z siebie, żeby druga osoba, którą kochamy była szczęśliwa? Nic więcej nie napiszę, warto sięgnąć i przekonać się samemu co mam na myśli. 

Początek mnie nie zachwycił, jakoś nie mogłam się przemóc i nie do końca czułam się w tym klimacie. Ale warto przemóc się tych kilka stron, bo potem akcja dosyć mocno przyśpiesza aż do ciekawego finału. Tym bardziej, że książka jest całkiem inna i nie powiela żadnych schematów, przynajmniej wg mnie. 

Mogę śmiało napisać tak - nie lubię romansów i erotyków, choć ostatnio jakoś częściej po nie sięgam. Książki Marty Mildy są dla mnie wyjątkowe w tym całym gąszczu tej literatury, bo przede wszystkim oprócz scen posiadają treść, która jest sensowna, logiczna, a czytelnik śledzi losy bohaterów z wypiekami na twarzy, żeby się dowiedzieć jak skończy się ta historia. 

"Kochająca kobieta pozna każdą twoją wadę, a potem wybaczy ci tę, którą uzna za najgorszą."

Książka inna niż poprzednia, w tej znajdziecie też sceny, przy których można się pośmiać :) z tej strony nie znałam autorki, więc tym bardziej jestem zadowolona i ciekawa jaka będzie jej następna książka. 

Podsumowując - to nie jest tylko erotyk (sceny bardzo pikantne), ale taki mix gatunków, od komedii przez obyczaj po książkę psychologiczną. 

Za możliwość objęcia tej książki patronatem i egzemplarz do recenzji dziękuję autorce i wydawnictwu Novae Res.



Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 482
Moja ocena: 8/10 



1 komentarz:

  1. Książka nie do końca w moim guście, więc nie wiem czy ją przezcytam , ale kto wie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.