środa, 16 grudnia 2020

"Teściowe w tarapatach" Alek Rogoziński

166/2020

Witajcie, 

po trudnym miesiącu znów wracam do blogowania, niestety COVID sprawił, że czytanie szło powoli, a sił mi brakowało na siedzenie przy komputerze. 

Książka, która trzymała mnie w najgorszym momencie to były "Teściowie w tarapatach" przeczytane na pewno przed premierę, ale cóż... dopiero dziś o nich piszę. Jest to kontynuacja hitu "Teściowe muszą zniknąć".


Kto czytał I tom i polubił zwariowaną Maję i bogobojną Kazimierę, tego nie muszę namawiać na sięgnięcie po kolejny tom ich przygód. 

W tym tomie młodzi wysyłają swoje mamusie RAZEM na urlop w Świętokrzyskie. Pomysł bardzo zwariowany i odważny, zważywszy na to, że każda z pań ma inne wyobrażenie o spędzeniu czasu. Kazimiera planuje zwiedzać święte miejsca, a Maja... wręcz przeciwnie. Co z tego może wyniknąć? Tylko kupa (przepraszam za wyrażenie) śmiechu. 

"- Czy już... - zapytała ostrożnie - skonsultowałaś te plany z moją mamą?

Jej teściowa wydała z siebie lekceważące prychnięcie.

- Co tu konsultować?! - rzekła z oburzeniem - Przecież to oczywista trasa, kiedy się jedzie w Świętokrzyskie! Jestem pewna, że Majeczka będzie w wniebowzięta, gdy zobaczy, że zwiedzimy tyle pięknych i świętych miejsc!"

Jest jednak coś co ich połączy: kobiety zostaną wplątane w morderstwo, za którym stoją członkowie organizacji (Zakon Smoka). Kobiety będą musiały się ze sobą dogadać, żeby po prostu przeżyć :) Dużo się dzieje, można dosłownie stracić rachubę :)


Pomysł na fabułę, gdzie spotykają się tak skrajne w poglądach mamuśki, jest godny pochwały. Komedia kryminalna to trudny gatunek literacki, bo czytelnicy oczekują rozrywki, uśmiechu, a jednocześnie nie można przesadzić. Musimy pamiętać, że to nie jest literatura poważna, tylko zupełnie inny gatunek, więc osoby szukające książki z przesłaniem mogą się zawieść. To historia z przerysowanymi bohaterkami, śmiesznymi wstawkami oraz groteskową fabułą. Tak ma być i ja, własne tego dokładnie, oczekują po książkach autora. Dystansu, relaksu, uśmiechu. 

Z tego miejsca mogę podziękować autorowi za radość, humor i poprawienie nastroju. Czytałam książkę bardzo wolno, w trudnym momencie, ale dzięki zwariowanej fabule byłam w stanie zapomnieć choć na chwilę o problemach.  

Podoba mi się w książkach Alka to, że są takie dzisiejsze, dotykają tematów, którymi żyjemy na co dzień jak: tęcza, polityka, LGBT itd. Wszystko pokazane jest z tej sarkastycznej strony, która bardzo mi pasuje i pozawala nabrać dystansu do wszystkiego. Książki tego autora biorę w ciemno i nigdy nie żałuję. 

Dziękuję Wydawnictwu W.A.B za egzemplarz książki do recenzji oraz za krówki, które zniknęły w tempie ekspresowym (dobrze, że zdążyłam zrobić zdjęcie).



Wydawnictwo: W.A.B

Rok wydania: 2020

Ilość stron: 300

Moja ocena: 8/10

1 komentarz:

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.