poniedziałek, 19 kwietnia 2021

"Wymazać z pamięci" Joanna Zając - patronat medialny Matki Książkoholiczki

 50/2021

W dniu premiery zapraszam na recenzję książki, na okładce której znajdziecie moje logo.



"Do Julki, jak lawina, wróciły wszystkie wspomnienia, które z takim trudem starała się wymazać z pamięci."


Czy można wymazać niektóre wspomnienia? 

Główna bohaterka Julka to młoda studentka, która od kilku lat żyje na własny rachunek. Dziewczyna, mając 18 lat, wyprowadziła się z domu do Łodzi, gdzie wynajmuje pokój u starszej pani Rozalii, studiuje i dorabia jako kelnerka. Jest to taka typowa szara myszka, nieśmiała, z marzeniami, ale także z ogromnym bagażem wspomnień i trudnych doświadczeń życiowych. Julka wolny czas spędza głównie z Rozalią, do której mówi już babciu, albo zagłębiając się w świat literatury. Do rodzinnego domu jeździ bardzo rzadko, stara się nie myśleć o matce, jej ojczymie i przyrodniej siostrze. 

Życie Julki zmienia się w momencie, kiedy do wspólnego mieszkania wprowadza się wnuk siostry Rozalii - Jakub. Niestety dziewczyna wie, w jakim to robi celu i jest tym faktem załamana. W życiu jej własnej rodziny też zaczynają się różne zawirowania. 

Czy Julka odnajdzie swoje miejsce na ziemi? Co takiego stało się dawno temu, że kobieta nie chce wracać do domu rodzinnego? 


"Leżała na łóżku i zastanawiała się, jak wygląda miłość. To musi być piękne uczucie kochać i być kochanym. W głębi serca również pragnęła tych romantycznych uniesień, nie umiała sobie jednak tego wyobrazić. Dużo czytała, a w książkach miłość wydawała się łatwa i prosta. W rzeczywistości jest jednak zupełnie inaczej."

Znam już pióro autorki, podobała mi się jej poprzednia książka. Tym razem także się nie zawiodłam, książkę czyta się szybko i sprawnie, język lekki, tematy czasami trudne, ale napisane z delikatnością, nieprzytłaczające czytelnika. To nie jest na pewno komedia, a mimo to czasami się uśmiechnęłam. Wszystko przez babcię Rozalię i jej teksty! Uwielbiam tę kobietę! Wprowadza ona takie promyk nadziei w całą fabułę. 

Podobało mi się powolne odkrywanie kart, co takiego miało miejsce w życiu Julki i jaki ma to na nią wpływ dzisiaj. Julka to bohaterka, której od początku kibicowałam i cieszę się, że autorka właśnie tak poprowadziła jej losy, stawiając na jej drodze dobrych ludzi. Mamy szasnę zobaczyć jak zmieniło się jej dzieciństwo w momencie jak matka znalazła męża i urodziła nowe dziecko. Los Julki nie oszczędzał, ale jej historia daje nadzieję, że zawsze warto marzyć i czekać na odmianę życia.


"Ludzie w dzisiejszym świecie starają się żyć zgodnie z tym, co narzuca im społeczeństwo. Gonimy za pieniędzmi, sławą, chcemy być akceptowani i lubiani. Boimy się pokazać, że jesteśmy inni, bo obawiamy się wykluczenia. Ale czy takie życie jest naprawdę nasze?"

Jest to pozycja dla fanów powieści obyczajowych. Książka dojrzała, mądra, sprawiająca że czytelnik zastanawia się nad wieloma sprawami, a także nad tym, czy da się coś wymazać jak gumką z pamięci? A może czasami nie warto tego robić?

Dziękuję autorce i wydawnictwu za możliwość patronowania. 


Wydawnictwo: Białe Pióro

Data premiery: 19.04.2021

Ilość stron: 302

Moja ocena: 8/10

4 komentarze:

  1. Jeszcze nie miałam okazji czytać tego tytułu za to ostatnio skończyłam
    "Inną drogą" - Joanny Zając, a przeczytałam dzięki book tour zorganizowanym przez Andżelikę Jaczyńską z Czytam dla przyjemności oraz samej autorce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny patronat. Jak najbardziej jeszcze zainteresowana lekturą. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję, zapowiada się dobrze. :) Książkę na pewno będę miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.