piątek, 24 września 2021

"I znowu zaświeci słońce" Agata Sawicka - patronat Matki Książkoholiczki

 Dzisiaj chciałam Wam pokazać książkę, którą dosłownie pochłonęłam na raz. Zapraszam. 

Patrząc z boku na główną bohaterkę można rzecz, że zaczyna sobie świetnie układać życie. Jest po studiach, wkrótce wychodzi za mąż, przygotowania idą pełną parą, jednak coś... nie gra. Oliwia ma coraz więcej wątpliwości i wcale nie wygląda to na stres przyszłej panny młodej. Dziewczyna obawia się, że to nie jest prawdziwa miłość, ale cóż ma zrobić, skoro cała sytuacja zaszła już tak daleko i zaraz będzie ślub i wesele? 

Bohaterce powieści nadarza się okazja wyjazdu do Zamościa, miasta skąd pochodziła jej babka Rozalia, znana pisarka, która zaginęła wiele lat temu i do dziś nikt nie wie co się z nią stało. Oliwia bardzo wkręca się w rozwiązanie zagadki, a jednocześnie ma czas na przemyślenie swojego życia. Co wyniknie z tej podróży? Czy losy babki mogą mieć wpływ na jej decyzję? 

W międzyczasie poznajemy losy babki, więc jesteśmy w stanie poznać historię od początku...

"Ślub ma za zadanie przypieczętować miłość dwojga ludzi, a nie ją stworzyć bądź naprawić."


Agata Sawicka zachwyciła mnie książką: "Jeszcze jedna szansa", dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po jej nową powieść. I wiecie co? To kolejna historia, która mnie zauroczyła. O tej autorce jeszcze będzie głośno, czego jej bardzo życzę. Książki jej nadają się dla każdego: dla młode dziewczyny, dla matki, a także na prezent dla babci. Podoba mi się, że autorka nie idzie trendem, jaki teraz zalewa rynek czytelniczy i jeśli już jest TA akcja w książce, to jest subtelnie...niedopowiedziana. Bardzo za to cenię panią Agatę. 

Co mogę powiedzieć o samej książce? Niektórzy pewnie mogą powiedzieć, że taka historia nie mogłaby mieć miejsca. Tu można się spierać, ale nawet jeśli - to czy to jest ważne? Książka powinna relaksować, zostawiać ślad w pamięci, wywoływać emocje, ciekawić do samego końca, wzruszać... A to wszystko jest w "I znowu zaświeci słonce". 

"Ktoś powiedział mi kiedyś, że dopóki bije nasze serce, jeszcze wszystko możemy zmienić... Może czasami trzeba popełnić błąd, żeby móc go naprawić?"

Mam wrażenie, że nigdy mi się nie znudzą historie, które toczą się dwutorowo i które dotyczą odkrywania rodzinnych tajemnic. To kolejna książka, którą mogę z czystym sercem polecić w tym klimacie. Jestem po prostu po ludzku zachwycona piórem, dojrzałością autorki (toż to młoda dziewczyna), pomysłem na fabułę. lekkością pióra, mimo pisania o czasach wojny. Losy babki były dla mnie dużo ciekawsze, momentami smutne, na pewno bardzo wzruszające. Mam wrażenie, że autorka idealnie sprawdza się pisząc o czasach z przeszłości. 

Miła, lekka lektura z przesłaniem, że dla każdego kiedyś w końcu zaświeci słońce. 

Po prostu przeczytajcie. 


Za możliwość patronowania dziękuję Wydawnictwu Dragon.

Wydawnictwo: Dragon

Rok wydania: 2021

Ilość stron: 352

Moja ocena: 9/10

1 komentarz:

  1. Podoba mi się ostatni cytat. W sumie uczymy się na własnych błędach.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.