środa, 20 października 2021

"Wbrew wszystkiemu. Dzwony o zmierzchu" Małgorzata Garkowska

I tom sagi "Dzwony o zmierzchu". 

Zapraszam na nowy post. 


Z ogromną nadzieją na ciekawą lekturę przeniosłam się w lata międzywojenne i poznałam rodzinę Gardowskich: Antoniego i Janinę. On jest funkcjonariuszem policji, zaś jego żona poświeciła swoje ambicje, żeby zajmować się domem. Małżeństwu do szczęścia brakuje dziecka, niestety kolejne próby zajścia w ciążę się nie udają, Janina coraz bardziej wpada w depresję i ogromne przygnębienie.  Każde poronienie sprawia, że kobieta czuje się bezwartościowa. 

Wszystko zmienia się w momencie, kiedy Antoni podczas służby ratuje tonącą matkę z niemowlakiem. W ten oto sposób na drodze rodziny staje kilkutygodniowa dziewczynka, która po śmierci matki, zostaje już z Gardowskimi. Janina zajmuje się wychowaniem Michalinki, choć w głębi serca nadal marzy o swoim potomku. Cały swój czas poświęca dziecku, mężowi, dbaniu o dom. Pewnego dnia po spotkaniu z nauczycielką rysunku pragnie wrócić do swojej ogromnej pasji, jaką było rysowanie. W parku spotyka młodego artystę - Jakuba Zigmana. Od tego momentu Janina będzie musiała dokonać wielu wyborów... Co wygra - rozum czy serce?

"Gdy tracisz kogoś bliskiego, musisz swoje przepłakać, żeby odszedł w pokoju. Bo inaczej taki ciężar będzie rósł i rósł, aż w końcu cię powali."


Nie znałam pióra pani Małgorzaty, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. 

Jestem zachwycona. Tak po prostu.

Powieści historyczne nie zawsze trafiają w mój gust, szczególnie jeśli jest dużo opisów takich jakie pamiętam z książek z historii. Tutaj jest inaczej. Autorka napisała piękną powieść, która przeniosła mnie w lata 20. Czytając czułam się jakbym oglądała film, opisy są bardzo realistyczne. Razem z Janinką siedziałam w kuchni gotując strawę dla męża, dokładałam do pieca, czy cerowałam ubrania. Mogłam pochodzić ulicami Płocka, który podnosił się po wojnie, zobaczyć biedę, realizm tych trudnych czasów. 

Ogromnym plusem książki jest lekki przyjazny, subtelny język, jakim pisze autorka,  wielowymiarowość fabuły, ale także emocje bohaterów. Janina mierzy się z tematem niepłodności, natomiast dzięki Antoniemu zaglądamy na zaplecze policji i widzimy jakie wtedy były problemy.  

Bardzo polubiłam głównych bohaterów i z ciekawością czytałam o Polsce sprzed 100 lat. Jestem zachwycona ogromem pracy, jaką włożyła autorka, żeby opisać tamte czasy tak realistycznie. Porównując dzień dzisiejszym z tamtym okresem można dojść do wniosku, jak teraz mamy łatwiej w wielu sprawach, a z drugiej strony widzimy, że nic się nie zmieniło jeśli chodzi o wartości w życiu człowieka. Autorka pokazuje jak ważna jest miłość i rodzina w życiu człowieka i bycie razem każdego dnia, niezależnie od tego co się dzieje. Przepięknie jest także pokazane, że rodzina nie oznacza więzów krwi i że można pokochać całkiem obce dziecko miłością bezgraniczną. 

Ogólnie pisząc jest to książka o pragnieniu dziecka, o miłości do zaadoptowanej malej istotki, o kryzysie w małżeństwie, o pokusie i namiętności Jak widzicie tematów jest dużo, ale opisane są w sposób bardzo realistyczny i spójny, nienachalny i ciekawy. Każdy następny rozdział jest po jakimś przeskoku w czasie, co jest ciekawe, bo dzięki temu możemy szybciej przeskakiwać w czasie do ważniejszych wydarzeń w życiu rodziny. 

"Próbuj każdego dnia. [...] Dla siebie. I dla bliskich. Znajduj drobiazgi, które cię zachwycą. Jeśli chcesz, próbuj je rysować. Nawet nie od razu, na początku tylko szukaj. Małe rzeczy. Cokolwiek, co przywoła twój uśmiech. Dostrzeż radość. Już samo szukanie działa jak lekarstwo. Zaufaj mi."

Polecam fanom powieści obyczajowych i historycznych. 


Dziękuję Wydawnictwu Pascal za egzemplarz książki do recenzji. 


Wydawnictwo: Pascal

Rok wydania: 2021

Ilość stron: 400

Moja ocena: 9/10

6 komentarzy:

  1. Wszystko dzieje się w moim rodzinnym mieście. Jak czytałam książkę to zamykałam oczy i byłam na grockiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna recenzja. Kupiłam ten tom, ale chyba poczekam na resztę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytam na 100%. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że to dobra propozycja na spokojne wieczory przy herbacie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.